V kolejka 2015/2016

V Kolejka 19.12.2015
Za nami V kolejka Miejskiej Ligi Futsal. Ostatnia w tym roku. Ta runda przyniosła tak wiele emocji, że z utęsknieniem będziemy czekali do wznowienia rozgrywek. Obejrzeliśmy wyjątkowo sześć zamiast pięciu spotkań. Ostatnie to najlepszy mecz jaki widziałem na stąporkowskiej hali. Bardzo ciężko było nam wybrać najlepszego zawodnika kolejki, bo przynajmniej 5 graczy wyróżniało się w znaczący sposób. Nasz wybór padł na zawodnika Zrywu Zaborowice grającego z numerem 22 Karola Opare. Zdobył on aż 11 bramek (Zryw grał 2 spotkania w tej rundzie). Jest to zawodnik kompletny o bardzo dobrym wyszkoleniu technicznym. Po jego akcjach słychać było zachwyt kibiców na całej hali. Nowym Liderem zostaje Zryw Zaborowice jednak z czołówki tylko pomarańczowi jeszcze nie pauzowali. Tuż za nimi Pistolety z kompletem 4 zwycięstw. W sumie w tej kolejce padły 84 gole, sfaulowano 52 razy, a sędziowie pokazali 7 żółtych i 1 czerwoną kartkę (2 żółte).
Radośni vs Zryw Zaborowice 0:25 (0:10)
W tym spotkaniu pominę aspekty sportowe, bo o nich nie warto tu wspominać. Radośni do tego meczu przystąpili w pięciu. Grali cały mecz bez zmian. Na boisku dawali z siebie wszystko co tylko mogli, jednak po prostu zabrakło sił. Udowodnili wszystkim, że liczy się sam fakt grania w piłkę, a nie wynik. Mamy nadzieje, że ta postawa zmobilizuje wszystkie drużyny i do końca ligi nie obejrzymy żadnego walkowera. Mecz zakończył się w 38 minucie z powodu kontuzji gracza Radosnych i braku możliwości kontynuacji spotkania. Pokazuje to jak wiele zdrowia zawodnicy w czarnych koszulkach zostawili na boisku. Faktem wartym podkreślenia jest to, że w tym meczu sędziowie nie odgwizdali żadnego faulu. Dziękujemy za postawę Fair Play.
Bramki:
Zryw Zaborowice: Opara 8, Kowalczyk 5,Arabasz 4, Tomaszewski 3, Pach 3, Nieszporek 2.
Bliżyn vs Dobre Chłopaki 8:9 (4:3)
To spotkanie to prawdziwa uczta dla oka. Bardzo wyrównany i zacięty mecz. Wynik już w 2 minucie otwiera Zygmunt, który spokojnie egzekwuje karnego. Po strzale Jasa mam szybkie wyrównanie. Dwie minuty później ponownie Jas i DCH wychodzą na prowadzenie. Podrażniło to graczy w niebieskich strojach, którzy w 3 minuty strzelają 3 bramki. Na chwilę przed syreną kończącą I część meczu kontaktową bramkę zdobywa Kaniowski. Mogło się wydawać, że po tak intensywnej pierwszej połowie zawodnicy opadną z sił ale nic bardziej mylnego. Zawodnicy biegają po boisku jak małe samochodziki. Jeden z zawodników próbuje pokazać swoje teatralne umiejętności, ale nasi sędziowie nie są z pierwszej lepszej łapanki i nie tak łatwo ich oszukać 😀 Walka toczy się cios za cios i do ostatniej chwili nie wiadomo kto zwycięży. Minimalnie lepsi okazują się Dobre Chłopaki, którzy pokonują Bliżyn 9:8.
Bramki:
Bliżyn: Zygmunt 5, Adamczyk 2, Karpeta 1.
Dobre Chłopaki: Jas 3, Kaniowski 3,Kołodziejczyk 1, Ślusarczyk 1, Bednarczyk 1.
Kartki:
Bliżyn: Janus 1 żółta.
Kamienna Wola vs Chłopaki GDB 8:2 (1:1)
Kamienna Wola po dwóch nienajlepszych spotkaniach chciała pokazać że nadal jest drużyną, dla której liczą się najwyższe cele. Skazywani w tym meczu na porażkę GDB stawili jednak opór. W bramce genialnie spisywał się Dudzik bez, którego wynik oscylował by zapewne w granicach 20 bramek dla kamionki. Pierwszego gola zdobywa niezawodny Rumba, który chyba ma ochotę na koronę króla strzelców. Wynik 1:0 utrzymuję się aż do 19 minuty gdy Lisowski pokonuje Kurcbarta dając białym remis. Druga połowa to popis zielonych. Miła dla oka, szybka gra sprawia, że Chłopaki GDB zostają w tyle. Kamionka regularnie podwyższa prowadzenie. Bramkę na otarcie łez dla GDB zdobywa Szkurłat.
Bramki:
Kamienna Wola: Mączyński 2, Jerzewski 2, Kos 2, Kapusta 1, Wiśniewski 1.
Chłopaki Gdb: Lisowski 1, Szkurłat 1.
Rewolwerowcy vs OSP Gosań 5:3 (2:3)
Gosań po rewelacyjnym starcie i wysokiej wygranej kompletnie stracił siły. Kolejnym ważnym sprawdzianem był wicelider po IV kolejkach Rewolwerowcy. Oglądamy dosyć brutalny mecz w którym nie brakuje fauli. Lepiej zaczynają strażacy: w 9’ wynik otwiera Bernatek, chwile później z przedłużonego karnego podwyższa Miśtal. Swoją bramkę dokłada Jedynak i OSP prowadzi 3:0. Czyżby niespodzianka? Na twarzach pistoletów maluje się złość. Kowalczyk mija 2 zawodników i strzałem nad bramkarzem zdobywa kontaktowego gola. Przed szansą na podwyższenie stanął Miśtal. Jednak tym razem przedłużonego karnego broni Młodawski. W ostatniej minucie I połowy pięknym strzałem Laskowski doprowadza do stanu 2:3. W II części spotkania gra Pistoletów wyglądała już znacznie lepiej, a Strażacy chyba zapomnieli, że mecz kończy się po 40 minutach, a nie po 20. Za dwa brzydkie faule z boiska zostaje wyrzucony Miśtal. To pierwsza czerwona kartka w tegorocznym MLFie. Pistolety wykorzystują brak podstawowego gracza OSP i wygrywają spotkanie 5:3.
Bramki:
OSP Gosań: Bernatek 1, Miśtal 1, Jedynak 1.
Rewolwerowcy: Kamil Kowalczyk 3, Laskowski 1, Szmit 1.
Kartki:
OSP Gosań: Miśtal 2 Żółte
Rewolwerowcy: Stradowski 1 Żółta
Iskra vs Taktyczny Piątek 3:11 (0:6)
W tym meczu faworyt był jeden: TP. Iskra z meczu na mecz gra coraz lepiej. Mimo wysokiej porażki grę błękitnych należy ocenić bardzo pozytywnie. Już w 3’ mieli okazje aby zdobyć bramkę po akcji Salaty i Romanowskiego. Zimnej krwi nie brakuje za to Janikowi, który pewnie pokonuje Jańczyka i otwiera wynik spotkania. Po crossowym podaniu od Krawczyka sam na sam nie trafia Kowalczyk.Na 2:0 z rzutu karnego ponownie trafia Janik. Taktyczny z minuty na minutę rozkręca się coraz bardziej zdobywając kolejne bramki. W szeregach Iskry brak klasycznego napastnika, który zdobywał by gole. Takim graczem w TP tego dnia był popularny „KLAMA” który zdobył 6 bramek.
Bramki:
Taktyczny Piątek: Janik 6, Domagała 2, Staniszewski 2, Kij 1
Iskra: Romanowski 2, Maślak 1.
Zryw Zaborowice vs Skała Niekłań 5:5 (2:1)
Mecz na, który czekałem prawie jak na premierę nowych Gwiezdnych Wojen. Musze przyznać, że w obu przypadkach nie jestem zawiedziony. To była prawdziwa wisienka na torcie tegorocznych zmagań. Obie drużyny miały pełne składy po 13 graczy. Od razu po pierwszym gwizdku było widać, że mamy do czynienia z prawdziwą wojną. Już w 4’ potężny strzał Opary z trudnością broni Śliwiński. Pierwszą bramkę zdobywa średni Kwiatek, który wykorzystuje błąd bramkarza Zrywu. Chwile później piłkę z linii bramkowej Skały wybija Ryba. Jednak co się odwlecze to nie uciecze. Następna akcja kończy się bramką dla Zaborowic. 2’ później na 2:1 podwyższa Nieszporek. O mały włos swojego gola zdobył by Klusek jednak bramkarz ZZ zrehabilitował się za błąd z początku meczu i uratował swoją drużynę przed stratą gola. II połowa zaczęła się od szybkiego ciosu Zrywu. Po wznowieniu piłkę dostaje Opara i podwyższa prowadzenie na 3:1. Mecz toczy się w olbrzymim tempie. W 25’ spokojnym strzałem z główki Klusek zdobywa kontaktowego gola. Prawdziwym asem Skały tego dnia był Dawid Kwiecień, który szerzył spustoszenie w szeregach zrywu. W przeciągu minuty zdobywa on dwie bramki i wyprowadza Niekłań na prowadzenie. Na boisku widzimy coraz więcej nerwowości. Za dyskusje z ławki rezerwowych żółtą kartką zostaje ukarany Lunge. Na 4:4 wyrównuje Nieszporek. Prowadzenie dla Niekłania odzyskuje średni Kwiatek. Zryw napiera. Śliwiński popełnia błąd przy wznowieniu piłki dopada Opara i mamy remis. Zaborowice za wszelką cenę chcą wygrać mecz. Milczarz w dogodnej sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystuje jednak swojej szansy. W 39’ Pach trafia w słupek bramki Skały. Pomarańczowe derby kończą się remisem 5:5.
Bramki:
Skała Niekłań: D. Kwiecień 4, Klusek 1,
Zryw Zaborowice: Opara 3, Nieszporek 2.
Kartki:
Skała Niekłań: Lunge 1 Żółta
Zryw Zaborowice: Cecot 1 Żółta
Widzimy się ponownie już 16 stycznia 2016.
Z okazji nadchodzących Świat Bożego Narodzenia, życzymy, aby były one wypełnione radością i miłością, niosąc spokój i odpoczynek oraz Szczęśliwego Nowego Roku.