JAK POWSTAJE WITRAŻ, CZĘŚĆ 2. Andrzej Wolańczyk.

JAK POWSTAJE WITRAŻ, CZĘŚĆ 2. Andrzej Wolańczyk.

Wykonuję teraz witraż sakralny pt „Zaślubiny Marii”. Aby zaprojektować tę scenę posłużyłem się obrazem Rafaela pod tym samym tytułem (foto 5). Rafael, właściwie Raffaelo Santi to jeden z trzech najbardziej znanych malarzy włoskiego Odrodzenia (obok Leonarda da Vinci i Michała Anioła). Niedawno, 9 kwietnia minęło 500 lat od jego śmierci. Żył zaledwie 37 lat.
Wracajmy do meritum. W pierwszej kolejności należy zrobić kolorowy wzór naturalnej wielkości. Jest to karton do witraża. Z obrazu wziąłem tylko główne postaci tj Marię, św. Józefa i udzielającego im ślubu rabina. Zmienione otoczenie jest wynikiem uzgodnień z zamawiającym (foto 6). Następnie tenże karton należy dokładnie skopiować, może być przez kalkę, dwukrotnie (foto 7). W tym wypadku kopia na białym papierze posłuży za podkład, tzn na nim będziemy układać wycięte elementy ze szkła i później składać cały witraż w ołowianych profilach. Kopia na szarym papierze jest szablonem i zostanie pocięta na części odpowiadające poszczególnym kawałkom szkła w odpowiednim kolorze, ściśle zgodnie z kartonem (foto 8). Zwróćcie uwagę, że do cięcia używa się specjalnych nożyczek, które mają na dole dwa ostrza i wycinają papier zmniejszając wycięte części o ten wąski, widoczny na zdjęciu paseczek. Chodzi o to, że ołowiany profil ma kształt położonej litery H. W ten sposób środkowy element H robi się pionowy. Z dwóch stron wsuwa się dopasowane kawałki szkła i muszą one być zmniejszone o ten właśnie środkowy rdzeń ołowiu zwany duszą. Dalej możemy zastosować różną taktykę. Wycinać wszystko i oznaczać albo ograniczać się do poszczególnych fragmentów lub kolorów. Cdn.