IV kolejka 2015/2016

IV Kolejka MLF 12.12.2015
Za nami kolejny weekend z MLF-em. W tej kolejce każdy kto lubi oglądać jak piłka wpada do siatki mógł czuć się w pełni usatysfakcjonowany. Padły aż 64 bramki w 5 spotkaniach co daje średnią prawie 13 goli na mecz. Sędziowie pokazali 3 żółte kartki, sfaulowano zaledwie 29 razy. Najlepszym graczem tej kolejki zostaje Albert Pach z Zrywu Zaborowice, który zdobył dwie bramki w najlepszym meczu kolejki (Zryw vs Bliżyn). Swoją postawą na boisku udowodnił, że w duecie z Kamilem Tomaszewskim tworzą duet, który jest w stanie rozmontować każdą obronę.
Skała Niekłań vs Radośni 17:2 (8:1)
Mecz rozpoczął się z 10 minutowym opóźnieniem z powodu braków kadrowych w drużynie Radosnych. Gdy już mieliśmy ogłaszać walkower okazało się, że drużyna skompletuje skład. Radośni pomimo osłabienia zagrali ze Skałą i pokazali, że nie wynik jest najważniejszy, a sportowa rywalizacja. Mecz toczył się w zasadzie do jednej bramki. Skała gładko zwyciężyła 17:2. Jednak okupiła ten wynik kontuzją jednego z podstawowych zawodników.
Bramki:
Radośni: Kowalik 2.
Skała Niekłań: D. Kwiecień 4, Zawada 3, P. Połeć 3, P. Kwiecień 2, Seweryński 2, Ł. Kwiecień 1, Wilkowski 1, Telecki 1.
Kamienna Wola vs Iskra 4:4 (2:2)
Iskra przed tym meczem dopisała do listy nowego zawodnika Adama Kowalczyka. Błękitni podchodząc do tego meczu zamykali tabele, co chyba podziałało na nich mobilizująco. Wynik meczu już w 2’ otwiera „Rumba” po podaniu od Miążka. W 7’ po pięknym rajdzie prawą stroną Krawczyka i podaniu do Chrzana pada wyrównująca bramka. Chwile później swoją bramkę zdobywa Kasprzyk i mamy 2:1 dla Iskry. Radość jednak nie trwa długo, bo do remisu doprowadza ponownie Mączyński. II połowa jest równie zacięta co pierwsza. Najpierw potężnym strzałem „Tomanek” trafia w słupek, Kamionka kontruje i wychodzi na prowadzenie. Przed stratą kolejnej bramki Iskrę ratuje świetnie tego dnia dysponowany w bramce Jóźwik, który piękną paradą obronił „BOMBOWY” strzał Borunia. Na 4:2 podwyższa Jeżewski. W 34’ bramkę kontaktową dla błękitnych strzela ich nowy nabytek, który swoją niezwykle szybką nogą pokonuje Kurcbarta. Remis dla Iskry ratuje w 37’ Salata.
Bramki:
Kamienna Wola: Mączyński 2. Jeżewski 1, Gonciarz 1
Iskra: Salata 1, Kasprzyk 1, Kowalczyk 1, Chrzan 1.
Kartki:
Iskra: Salata 1 żółta.
Dobre Chłopaki vs OSP Gosań 11:2 (7:1)
Strażacy po raz kolejny dostali srogie lanie. Coś nie działa w strażackiej maszynie tak jak powinno. Wynik meczu już w 1’ mógł otworzyć Grzela ale zabrakło zimnej krwi. Jednak tego dnia Sadko i spółka byli nie do zatrzymania po trzech szybkich akcjach DCH prowadzili już 3:0. W poczynania OSP wkrada się nerwowość i po brzydkim faulu bramkarz zostaje ukarany żółtą kartką, a sędzia dyktuje rzut karny. Jas pudłuje, ale w polu karnym znajduje się czujny Kaniowski i dobija piłkę. Dobre Chłopaki regularnie powiększają przewagę. Honor OSP ratuje Michał Miśtal który zdobywa dwie bramki.
Bramki:
Dobre Chłopaki: Sadko 3, Jas 2, Kaniowski 2, Dulewicz 2, Ślusarczyk 1, Bednarczyk 1.
OSP Gosań: Michał Miśtal 2.
Kartki:
OSP Gosań: Krzepkowski 1 żółta, Michał Miśtal 1 żółta
Rewolwerowcy vs Chłopaki GDB 15:2 (6:1)
Wynik meczu otwierają Chłopaki GDB. Kołodziej zdobywa bramkę po błędzie bramkarza. Szybko wyrównuje Wojna i niestety na tym kończy się wyrównana gra. W drużynie Pistoletów z przodu bezbłędnie grają Laskowski i Wojna, którzy regularnie zwiększają przewagę . Z tyłu filar obrony Stradomski „czyści” co się da. Rewolwerowcy zdobyli w tym meczu 15 bramek i wskoczyli na fotel wicelidera. Mamy tylko nadzieje że się nie wystrzelali i ,że starczy im amunicji w magazynkach.
Bramki:
Rewolwerowcy: Laskowski 4, Wojna 3, Kam. Kowalczyk 2, Solarz 2, Bała 2, Stardomski 1, Szmit 1,
Chłopaki GDB: Lisowski 1, Kołodziej 1.
Zryw Zaborowice vs Bliżyn 5:2 (2:0)
Na koniec tej kolejki trafił na się mecz który bez wątpienia był najlepszym tego weekendu. Po 3 jednostronnych spotkaniach mogliśmy oglądać naprawdę zacięty mecz stojący na bardzo wysokim poziomie. Mecz lepiej zaczyna Zryw. Po dwójkowej akcji duetu Pach, Tomaszewski zawodnik z nr 10 zdobywa bramkę. Chwile później Bliżyn z opresji ratuje Janus, który wybija piłkę z linii bramkowej. Na boisku widać walkę nikt nie odpuszcza. Na 2:0 podwyższa Cecot. W drużynie Bliżyna zawodnik z nr 21 Zygmunt mija 2 zawodników Zrywu i sam na sam z bramkarzem trafia w słupek. II połowa toczy się w niezwykle szybkim tempie. Zawodnikom w niebieskich strojach brakuje jednak skuteczności. Zryw dokłada 3 bramki i prowadzi 5:0. Ostatnie minuty to popis zawodników z Bliżyna. Zdobywają oni dwie bramki jednak to za mało aby myśleć o zwycięstwie.
Bramki:
Zryw Zaborowice : Pach 2. Pasierbek 1, Cecot 1, Nieszporek 1.
Bliżyn: Cukrowski 1, Trzebiński 1.